DARK FUNERAL „Where Shadows Forever Reign”

573939DARK FUNERAL – „Where Shadows Forever Reign”
Century Media Records 2016

Czekałem na tę płytę z niecierpliwością i jednocześnie bałem się o nią. Czy Dark Funeral, jeden z zespołów dla mnie kultowych podoła zadaniu, czy udźwignie na swych barkach ciężar ikony gatunku?? Miałem sporo obaw i znaków zapytania, tym bardziej, że z oryginalnego składu na placu boju pozostał jedynie Lord Ahriman. Moim skromnym zdaniem Dark Funeral dał radę, powrócił z potężną płytą i ponownie zasiadł na tronie, gdzie jego miejsce. Oczywiście szósty album zespołu nie jest powtórką „Vobiscum….”, „Diabolis….” czy „The Secrets…..” jak niektórzy by sobie tego życzyli. Jest to płyta ukazująca nieco inne oblicze tej hordy, ale nadal jest to materiał mroczny, przesycony złem i kultem śmierci. „Where Shadows Forever Reign” nie jest tak szybka i bezpośrednia jak poprzednie produkcje zespołu, choć cały czas sporo tu siarczystego napierdalania ku chwale Rogatego. Więcej tu kompozycji utrzymanych w średnich, marszowych tempach, jednak nawet te wolniejsze utwory w wykonaniu Dark Funeral  posiadają w sobie tyle jadu i agresji, że można by nimi obdzielić kilka albumów Black Metalowych. Dark Funeral nadal operuje charakterystyczną melodyką utworów, która po odsłuchu płyty pozostaje w zwojach mózgowych i długo gości pod potylicą. Cały czas obcujemy z zimnymi, jadowitymi riffami, zróżnicowaną, huraganową sekcją rytmiczną i bluźnierczym wokalem. Brzmieniowo również nie ma się do czego specjalnie przyczepić, jest chropowato i mocno. Myślę, że wszyscy narzekający powinni pamiętać, że płyta została nagrana w roku 2016 i choćby skały srały, a z nieba leciały gówna wielkości stodoły, to nie cofniemy czasu a nade wszystko uszanujmy to, że zespół nagrał taką płytę, gdyż własnie taką chciał nagrać i basta!!!!

Hatzamoth

Reklamy

Możliwość komentowania jest wyłączona.