HAXXAN „Loch Ness Rising”

625254HAXXAN – „Loch Ness Rising”
Hell’s Hedbangers Records 2017

Myślę, że zespołu Necrophagia nikomu przedstawiać nie trzeba, że o jego liderze Killjoy’u nie wspomnę. Dlaczego wspomniałem na początku o Necrophagia?? Ano dlatego, że muzycy tego zespołu z Killjoy’em na czele powołali do życia zespół Haxxan i jakoś w tym roku oddali w ręce fanów swój debiutancki album. Można zaryzykować stwierdzenie, że Haxxan to taki Black Metalowy odpowiednik Necrophagia. Słychać tu także wyraźną fascynację korzeniami Black Metalowego grania. Sporo tu nawiązań do tego, co robił ongiś Tom Warrior w Celtic Frost, ale przede wszystkim w Hellhammer. Jest to proste, rytmiczne granie oparte na równej, ciężkiej sekcji rytmicznej, surowych, zdzierających skórę z twarzy riffach i charakterystycznym  wokalu Killjoy’a. „Loch Ness Rising” nie jest płytą wymagającą jakiejś specjalnej uwagi i skupienia, jest to stosunkowo prosty, agresywny, nieuciskający na korę mózgową materiał, przy którym dyńka sama rytmicznie się porusza a na twarzy pojawia się banan zadowolenia (przynajmniej ja tak mam). Bardzo podobają mi się wibracje, jakie niesie ze sobą ten album i duszny, nieco opętańczy klimat całości, który w znacznej mierze budują klawisze obsługiwane przez Killjoy’a i typowy dla niego sposób ekspresji wokalnej. Dodatkowo w utwory wpleciono sample, które doskonale korespondują z tematyką tekstów zawartych na „Loch Ness….” (Crowley, Lovecraft). Cóż, jak już wspomniałem nie jest to żadna rewelacja, ale słuchanie tej płyty sprawiło mi wielką przyjemność. Mam nadzieję, że nie będzie to tylko jednorazowa przygoda i że z logiem Haxxan ukażą się za jakiś czas kolejne wydawnictwa.

Hatzamoth

Możliwość komentowania jest wyłączona.