TORTURE OF HYPOCRISY „RBMK-1000”

612598TORTURE OF HYPOCRISY – „RBMK-1000”
Independent 2016

Przyznaję się bez bicia, że nie słyszałem pierwszych dwóch albumów zespołu z Mikołajek. Jednak to, co usłyszałem na ich trzecim longu „RBMK-1000” wręcz zmusza mnie, abym nadrobił zaległości. Trzeci album zespołu to 12 utworów i niespełna 43 minuty bardzo dobrego zindustrializowanego Death/Thrash Metalu. Jadowite, cięte, chropowate riffy gitarowe, mechanicznie pracująca, bijąca z siłą wielkiego, pneumatycznego młota sekcja rytmiczna, a wszystko to wsparte agresywnymi, bezkompromisowymi partiami wokalnymi. Strona liryczna albumu dotyczy katastrofy w Czarnobylu i bazuje na dokumentach i zeznaniach naocznych świadków, zatem zrozumiałym jest, iż znajdziemy tu sporo industrialnych wstawek i sampli z rozmowami w języku charakterystycznym dla tamtych terenów. Trzeba przyznać, że ta muzyka wciąga (przynajmniej mnie), raz jest szybciej, raz wolniej, ale cały czas jest tu charakterystyczny groove i industrialny posmak a momentami czuć wręcz namacalnie radioaktywne promieniowanie. Wszystko poukładane i odegrane z chirurgiczną precyzją, opatrzone dopracowanym, czystym, sterylnym wręcz brzmieniem, które idealnie pasuje do zawartych tu kompozycji. Choć granie tego typu to nie do końca moja bajka, to jednak „RBMK-1000” zrobił mi naprawdę duże kuku i od dnia dzisiejszego obiecuję, że będę śledził dalsze poczynania zespołu, a tak na marginesie niepojętą dla mnie sprawą jest to, że nikt tego doskonałego w swojej klasie materiału jeszcze oficjalnie nie wydał. Czyżby album został uznany za niepoprawny politycznie z racji tego, iż dedykowany jest on wszystkim ofiarom katastrofy w Czarnobylu???

Hatzamoth

Możliwość komentowania jest wyłączona.