ERED „Night of Eternal Doom”

513413ERED – „Night of Eternal Doom”
War Anthem Records 2015

Na ten zespół wpadłem przy okazji konfrontacji z materiałami dwóch innych zespołów, a mianowicie Oniricous i Cruciamentum. Gdy zobaczyłem, że w składzie są także byli muzycy Unconsecrated i Graveyard postanowiłem sprawdzić z czym to się je. Trzecia płyta Ered zatytułowana „Night of Eternal Doom” to niemal godzina dobrego, jadowitego, nieco zagęszczonego, bezkompromisowego Black/Death Metalu. Solidnie napierdalająca sekcja, poniewierająca słuchaczem nie tylko za pomocą gwałtownych blastów. Gdy trzeba gary potrafią przygnieść ociężałym zwolnieniem, czy też zagrać bardziej techniczny, pokręcony schemat rytmiczny. Gęste, jadowicie szyjące gitary co pewien czas zapuszczają się w bardziej melodyjne rejony, gdzie słychać wyraźne inspiracje twórczością Dissection (podobne struktury riffów i rozwiązania melodyczne). Całość uzupełnia i spina zarazem zawodowo plujący jadem wokalista. Materiał wyposażono w dość surowe, brutalne brzmienie, które zapewnia płycie dość sporą moc i siłę, dzięki czemu poszczególne wałki potrafią zdrowo wytarmosić słuchacza. Generalnie jest to niezły kawałek Black/Death Metalowej sztuki, choć jak na mój gust ta produkcja jest trochę za długa, 40-45 minut to chyba byłaby optymalna długość dla tej płyty. Kto zatem lubi solidnie kopiący Black/Death Metal z blasfemicznym, apokaliptycznym klimatem, ten śmiało może sięgnąć po „Night of Eternal Doom” i rozkoszować się jego zawartością.

Hatzamoth

Reklamy

Możliwość komentowania jest wyłączona.