SICK MORGUE „Surgical Mutation”

601151SICK MORGUE – „Surgical Mutation”
Coyote Records 2016

Druga, pełna płyta Meksykańskiego Sick Morgue lub jak kto woli SickMorgue to kawał Brutalnego, Krwistego Death Metalu. Niespełna 35 minut, a człowiek czuje się jakby masaż pleców wykonał mu niespiesznie jadący T-34. Wszystko wg najlepszych gatunkowych wzorców. Brutalne gitary, miażdżąca sekcja, niski, gardłowy growling przypominający momentami to, co wyczyniał ze swym gardłem wokalista fińskiego Demilich. Brzmienie soczyste, brutalne, pełne i wystarczająco czytelne, aby w pełni cieszyć się tą bezkompromisową muzyką. Meksykanie udowadniają także, że aby porządnie dojebać słuchaczowi nie trzeba bez przerwy, jak ze sraczką napierdalać blastów. SickMorgue potwornie poniewiera stosując wolniejsze, ale za to cięższe, równe, marszowe rytmy i gniotące niemiłosiernie zwolnienia. Oczywiście, gdy wymaga tego sytuacja sypną wyjebanym w kosmos blastem, ale to nie blastowane bez opamiętania partie są solą tej płyty. Tu zdecydowanie postawiono na ciężar i nieco patologiczny klimat, co tylko dodało płycie rumieńców. Oryginalności w tym oczywiście nie uświadczycie, ale czy pijąc po raz kolejny zimne piwo w upalny dzień oczekujesz jakiś wyjątkowych doznań smakowych?? Oczywiście, że nie, browar ma być po prostu browarem i przyjemnie chłodzić organizm. I taka jest własnie ta płyta. Uważona z dobrze znanych i sprawdzonych składników i smakująca wybornie jak ów browar w letnią spiekotę. Podoba mi się ta choroba. Czekam na następny materiał.

Hatzamoth

Reklamy

Możliwość komentowania jest wyłączona.