BOTTLEKOPF „Absolutely Nothing”

440661BOTTLEKOPF – „Absolutely Nothing”
Wydawnictwo Muzyczne Psycho 2014

Debiut płytowy Bottlekopf to raczej nie moje klimaty, ale uczciwie przyznaję, że coś w tej płycie jest. Na pewno zespół ten ma pomysł na siebie i jasną wizję muzyki, którą chce tworzyć. A jaka to muzyka?? Przede wszystkim tworzona na luzie i bez żadnej napinki. Podejrzewam również, że swój udział przy powstawaniu „Absolutely….” miały także różnorakie napoje wyskokowe (mam nadzieję, że panowie wspierali przy tej okazji polski przemysł spirytusowy i nasze browary, a nie zagraniczne rozlewnie). No dobra, a z czym konkretnie mamy do czynienia?? Kręgosłupem jest tu ogólnie pojęty, surowy Death Metal, w którego struktury zostały wplecione elementy rodem z pijackiego, kwaśnego Rock’n’Rolla, czy też zapiaszczonego, southern’owego Stoner’a. Tutaj nikt nie ściga się ze światłem i nie łamie sobie palców na gryfie, jest stosunkowo prosto i ciężko, a poszczególne wałki konsekwentnie prą do przodu niczym walec drogowy. Chropowate, celowo zabrudzone, ociężałe brzmienie sprawia, że muzyka ta ma pokaźny groove i metodycznie wgniata słuchacza w glebę. Chętnie usłyszałbym ten materiał na żywca, oczami wyobraźni widzę zadymiony klub, w którym zapach dymu papierosowego miesza się z wonią niestrawionego alkoholu i ludzi tańcujących przy akompaniamencie Bottlekopf. To powinna być solidna miazga, może kiedyś tego doświadczę. Jak wspomniałem na początku, to nie do końca jest moja muzyka, ale z pewnością warto zapoznać się z debiutem zespołu, gdyż to na swój sposób intrygująca i ciekawa, a na pewno nader imprezowa muzyka.

Hatzamoth

Możliwość komentowania jest wyłączona.