BULLCREEK „Osschaert”

626299BULLCREEK – „Osschaert”
Raw Skull Recordz 2017

A oto nowa twarz na Holenderskiej scenie Death Metal. Zespół Bullcreek powstał co prawda w 2011 roku, ale przebywał w hibernacji aż do 2016 roku, a założyli go muzycy, którzy z niejednego pieca metalowego chleb już jedli i nie jedną flaszkę gorzałki przy tym obrócili. Grupę tworzą bowiem muzycy grający w przeszłości w składach Mordancy, Burial, Gotmoor i Mindlink. „Osschaert” to wydany w 2017 roku wydawniczy debiut zespołu, który opowiada o wyczynach wodnego demona zwanego Osschaert, który to ukazywał się nad jeziorem Stierkreek (po angielsku Bullcreek) w pobliżu miejscowości, z której to pochodzą muzycy zespołu. Jak zatem widać jest to materiał koncepcyjny, w którym w całość łączą się zarówno tytuł płyty, jak i nazwa grupy. Muzycznie znajdujemy tu prawie 46 minut dobrze przyswajalnego, posiadającego swój gatunkowy ciężar Death/Doom Metalu okraszonego sowitą porcją melodii. Gniotąca zawodowo sekcja rytmiczna, która potrafi miażdżyć ciężarem w masywnych zwolnieniach, jak i nieco szybciej przetoczyć się po słuchaczu w marszowych pochodach. Mocarne riffy gitarowe zawierające w sobie spore ilości melodyjnych patentów oraz groźnie ryczący, niczym stwór zdobiący okładkę albumu, wokalista. Płytka posiada fajny, nieco tajemniczy klimat, a melodyjne wiosła w połączeniu z Doom Metalowym ciężarem robią naprawdę dobrą robotę, sprawiając, że album, mimo iż wypełniony melodią jest zarazem cholernie ciężki i potrafi solidnie poniewierać słuchaczem. Płyta posiada gęste, pełne ale równocześnie przestrzenne brzmienie bardzo dobrze pasujące do muzyki tworzonej przez Holendrów. Wszyscy, którzy lubią przytłaczające granie ze sporą porcją melodii mogą śmiało zamawiać „Osschaert”, nie będą zawiedzeni.

Hatzamoth

Reklamy

Możliwość komentowania jest wyłączona.