LJAIN „Endasálmar”

592989LJAIN – „Endasálmar” (Ep)
Independent 2016

Siła sprawcza i jedyny dowodzący tego projektu z Islandii to osoba dobrze znana w metalowym światku. H.V Lyngdal to bowiem persona współtworząca doskonały Wormlust i odrobinkę mniej znany Pestuus (nie mylić z naszymi kultowcami z Pectus, he he he) oraz grająca ongiś w nieistniejącym już właściwie (przynajmniej pod ta nazwą) Myrk. Ljain nagrał jak do tej pory dwie Ep’ki. W tej recenzji zajmiemy się pierwszą z nich zatytułowaną „Endasálmar”. Materiał ten to niecałe 20 minut nawiedzonego, gęstego jak smoła, poniewierającego Black Metalu. Porozciągane, hipnotyzujące riffy, gitarowe dysonanse i pogłosy, mocna, dudniąca sekcja rytmiczna i opętańczy wokal. Wszystko to sprawia, że słuchając tej muzyki mamy wrażenie jakby zasysała nas kosmiczna czarna dziura, gdzie brakuje powietrza i nie ma szans na utrzymanie jakiejkolwiek formy życia. Monolityczne, celowo zagęszczone i zamglone brzmienie sprawia, że te kompozycje silnie drylują nasze zwoje mózgowe i konkretnie jadą po naszym psyche, rozrywają ośrodki percepcji, sukcesywnie i bezlitośnie nas miażdżąc. Nie jest to łatwa w odbiorze twórczość, należy poświęcić jej trochę czasu i słuchać w skupieniu (najlepiej na słuchawkach) by wyłapać wszystkie kotłujące się tam niuanse i smaczki. Spore wrażenie wywarła na mnie ta Ep’ka, zabieram się zatem za odsłuch drugiego, nagranego już materiału Ljain („Klofnar tungur”) i czekam z niecierpliwością na pierwszy pełny album projektu z tej wulkanicznej wyspy. Dla porządku dodam tylko, że obie Ep’ki wydane zostały w formie digital lub jako ściśle limitowane do 100 szt.edycje MC firmowane logiem amerykańskiej wytwórni Children of the Night.

Hatzamoth

Reklamy

Możliwość komentowania jest wyłączona.