SERPENT „Trinity”

612561SERPENT – „Trinity”
Vic Records 2016

Trzeci album Szwedzkiego zespołu Serpent (w którym to grała cała śmietanka szwedzkiej sceny tworząca takie zespoły jak Entombed, Therion, Carbonized, In Aeternum, Suffer) pierwotnie miał się ukazać w barwach Vic Records w 2007 roku. Z niewyjaśnionych przyczyn przeleżał on na półce 9 lat i ktoś przypomniał sobie o nim dopiero w roku 2016. Jak się zapewne domyślacie zespół w międzyczasie zakończył działalność, ale przyczyną takiego stanu rzeczy nie była opieszałość wydawcy. Nie będziemy się zresztą zagłębiać w przyczyny rozpadu tego bandu, a skupimy się jeno na muzycznej zawartości „Trinity”. Materiał ten, to 8 piosenek i niewiele ponad 38 minut doskonałego, tradycyjnego, ciężkiego Doom Metalu. Równa, gniotąca bez litości sekcja rytmiczna, przeciągane z lekka, hipnotyczne, masywne, tradycyjnie wibrujące riffy gitarowe i doskonałe, czyste partie wokalne (tak na marginesie, to chyba najlepsze tego typu wokale, jakie zrobił w swej karierze Piotr Wawrzeniuk). Mocarne, lekko przydymione i zapiaszczone brzmienie sprawiło, że te kompozycje nabrały jeszcze większej wagi, miażdżąc skutecznie niczym walec wszystko, co stanęło na ich drodze. Skojarzenia, jakie pojawiają się podczas słuchania Serpent to oczywiście Black Sabbath, Candlemass, Saint Vitus ale także Count Raven, czy późniejszy etap działalności Norweskiego Valhall. Wszyscy, ceniący sobie Doom Metal w swej klasycznej formie po prostu muszą zaopatrzyć się w trzeci album Serpent – innej opcji nie ma i BASTA !!!

Hatzamoth

Reklamy

Możliwość komentowania jest wyłączona.