LVX CAELIS „The Watchers”

521457LVX CAELIS – „The Watchers”
Lamech Records 2015

Mamy kolejny, piękny, grudniowy wieczór, za oknem napierdala śnieg z deszczem, tworząc na ulicach warstwę gnoju po kostki, generalnie nic się nie chce i ogólnie wokoło chujnia z grzybnią, no ale ja w zasadzie nie o tym chciałem tu rzec parę słów. Przejdźmy zatem do meritum sprawy. Chilijska horda LvxCaelis wydała w 2015 roku dzięki Lamech Records swój drugi album długogrający. „The Watchers” to prawie 46 minut okultystycznego, klimatycznego, rozmodlonego Black Metalu. Zimne, hipnotyczne, miejscami nieźle powykręcane riffy, zróżnicowana sekcja rytmiczna i opętane wokale gdzie prócz złowrogiego wrzasku słyszymy także niskie, melodeklamacyjne śpiewy i nawiedzone zawodzenia. Dla podkreślenia okultystycznego wydźwięku tego materiału użyto tu także okazjonalnie klawisz i podniosłe chóry wychwalające Lucyfera. Zrobiono to jednak z klasą i należytym wyczuciem, dźwięki tych dodatkowych ornamentów dobiegają do nas jakby z piekielnej otchłani i rzeczywiście sprawiają, że mrok wręcz się sączy ze ścian. Odrobina dysonansowych zagrywek urozmaica dodatkowo materiał, jednocześnie lekko go komplikując. Płyta utrzymana jest głównie w średnich i wolnych tempach (zwłaszcza transowe walce w połączeniu ze wspomnianymi tu klimatycznymi dodatkami potrafią zawodowo przetyrać zwoje mózgowe), ale gdy trzeba, zespół potrafi odpowiednio dołożyć do pieca. Słychać inspirację twórczością Deathspell Omega, Hetroertzen, Watain, czy też ostatnimi dokonaniami naszego Behemoth, zatem jeżeli ktoś z Was darzy atencją te zespoły to może śmiało sięgnąć po „The watchers”. Modlitwy do Lucyfera nie pomogły, za oknem nadal gnój wali z nieba, a wokoło totalna zgnilizna, cóż odpalam zatem ponownie płytkę i rozpoczynam kolejny rytuał w towarzystwie LvxCaelis.

Hatzamoth

Reklamy

Możliwość komentowania jest wyłączona.