AND THE KINGDOM FELL „Phantasms”

554062AND THE KINGDOM FELL – „Phantasms”
Independent 2016

And the Kingdom Fell to jegomoście zza Wielkiej Kałuży, którzy w 2016 roku zadebiutowali wydanym własnymi siłami albumem „Phantasms”. Zespół uprawia gatunek zwany Technical Deathcore. Faktycznie, słychać, że techniczne aspekty wybranej przez siebie drogi muzycznej chłopaki mają opanowane w stopniu wręcz brylantowym. Sporo tu zróżnicowanych, technicznych patentów serwowanych przez sekcję rytmiczną, gitarzyści zgrabnie przebierają paluchami po gryfach, różnorakie wokalizy także dobrze wpisują się w muzykę wypełniającą „Phantasms”. Niestety zespól w swym dążeniu do technicznej doskonałości zapomniał, że ta muza powinna mieć odpowiednie pierdolnięcie i siłę rażenia. Tego tu zdecydowanie brakuje. Kompozycje nie mają mocy, są wygłaskane i miękkie jak pupcia niemowlaczka. Mimo że materiał trwa niecałe 26 minut, to tak naprawdę w połowie trwania zaczyna mocno nudzić, powodując co rusz odruch ziewania. Wygląda na to, że zabrakło pomysłów, a powtarzanie w kółko tych samych zakręconych riffów to nie jest recepta na sukces. Wg mnie jest tu także zbyt dużo na siłę wplatanej, banalnej melodii, która jeszcze bardziej zmiękcza i tak już delikatne struktury poszczególnych utworów. Zdecydowanie najmocniejszym punktem „Phantasms” jest zawodowa okładka albumu, która pieści oko, muzycznie jak na razie mięciutko i nudnawo.

Hatzamoth

Reklamy

Możliwość komentowania jest wyłączona.