EMBALMER „Emanations from the Crypt”

557775EMBALMER – „Emanations from the Crypt”
Hells Headbangers Records 2016

Obywatelki i Obywatele!!!
Z niekłamaną radością w sercu ogłaszam wszem i wobec, że Embalmer powrócił!!!!! Po 10 latach od wydania swej pierwszej pełnej płyty „13 Faces of Death:, w 2016 roku zespół oddał w ręce Wasze i nasze swe drugie dziecko. Na imię mu „Emanations from the Crypt”. Podczas gdy większość powstających obecnie zespołów Death Metalowych stara się grać ultra technicznie i maksymalnie czyści swoje brzmienie, bądź uderza w slaming lub totalną „gorówę” Balsamista cały czas hołduje korzennemu, old shool’owemu, stosującemu proste środki wyrazu Death Metalowi. Na tym materiale nie ma kaskadowo układanych riffów, perkusyjnych łamańców 100 ponakładanych na siebie ścieżek wokalnych czy wysterylizowanego brzmienia z plastikowymi centralami. Tu rządzi agresja, pierwotna brutalność i cuchnące zgnilizną zwłoki. Cudownie patroszące riffy, wywlekający wnętrzności bas i miażdżąca czaszkę perkusja. Bardzo dobrze radzi sobie nowy wokalista Paul Gorefiend rycząc i bulgocząc zawodowo i co najważniejsze nie stara się on na siłę naśladować Ricka Fleminga. Brutalne, krwiste, mięsiste brzmienie z charakterystycznym brudem i pleśnią podnosi moc i zwierzęcą wręcz bezkompromisowość tego krążka. Embalmer ponownie udowadnia, że w prostocie siła. Mimo że do napisania tych utworów użyto niezbyt wyszukanych patentów, to te 31 minut z lekkim okładem poniewiera konkretnie i pozostawia po sobie jeno martwe truchło. Ja jestem rozjebany na atomy. Polecam ten krążek wszystkim, którzy uwielbiają klasyczny, stary, nieco koszerny Death Fuckimg Metal, wszystkim malkontentom i hejterom pokazuję środkowy palec i odsyłam w pizdu.

Hatzamoth

Reklamy

Możliwość komentowania jest wyłączona.