EPISCOPAL HOLOCAUST „Fuck Your God”

528998EPISCOPAL HOLOCAUST – „Fuck Your God”
Goetic Records 2015

Z okładki drugiej płyty kanadyjskiego projektu Black Metalowego Episcopal Holocaust spogląda na nas szyderczo strasznie groźna twarz. Ten fakt w połączeniu z tytułem płyty spowodował, że oczekiwałem konkretnej, jadowitej chłosty, a tymczasem zostałem jedynie lekko poklepany po policzkach, a ów straszny jegomość, zamiast brutalnie mnie sponiewierać, pogroził jedynie paluszkiem. „Fuck Your God” nie jest totalną sraczką, zawiera sporo jadowitych, surowych fragmentów pachnących siarką, jednak dużo tu także niepotrzebnego, melodyjnego pitolenia, które powoduje, że siła rażenia tego materiału leci na pysk. Podobnie ma się sprawa z partiami parapetu, gdzie prócz trafnie zastosowanych zagrywek tworzących mroczny, duszny klimat, znajdujemy sporo zbędnych wypełniaczy psujących odbiór całości. Totalną porażką jak dla mnie jest natomiast zaproszenie do współpracy zawodzącej tu niewiasty. Całe szczęście, że słychać ją tylko w kilku momentach, ale i tak te partie powodują u mnie szczękościsk i zgrzytanie zębami. Brzmienie materiału jest całkiem niezłe, trzeba jedynie poprawić sound automatu perkusyjnego zastosowanego w szybkich partiach, gdyż takie plastikowe stukanie wkurwia na całego. Tak, swoją drogą z tym automatem to ciekawa sprawa, w wolnych i średnich tempach brzmi on naturalnie, natomiast przy przejściach do szybkich napierdalanek zaczyna się plastik. Ktoś albo nie popracował jak należy nad jego brzmieniem, albo wolne i marszowe tempa zostały zagrane na prawdziwych garach, a przyspieszenia obsługuje zaprogramowany automat (niewykluczone również, że na starość mam problemy ze słuchem). Czyżby komuś zabrakło umiejętności??? No nic, odpowiedzi na to pytanie i tak nie poznamy, więc nie ma co dłużej wałkować tematu. Episcopal Holocaust na swej drugiej płycie chyba nie bardzo wiedział w którą stronę podążyć, grać melodyjną, przyczernioną, słodkawą papkę, czy siać konkretną rozpierduchę. Głównodowodzący tym projektem zdecydował się połączyć obie frakcje i wyszło jak wyszło……..a może się mylę?? Tak, czy siusiak zawiodłem się nieco na tym materiale, ale pewnie znajdą się tacy, którym spodoba się ta produkcja. Odsłuchane, opisane i odprawione z kwitkiem.

Hatzamoth

Reklamy

Możliwość komentowania jest wyłączona.