NE OBLIVISCARIS „Hiraeth”/ „Sarabande to Nihil”

505101NE OBLIVISCARIS – „Hiraeth” (Ep) / „Sarabande to Nihil” (Ep)
Independent 2015

Australijski Ne Obliviscaris w 2015 roku wydał dwie Ep’ki, ściśle limitowane do 300 kopii, które przeznaczone były tylko i wyłącznie dla wspierających zespół fanów. Coraz więcej zespołów funduje swym zwolennikom takie rarytasy, a czy jest to dobre działanie i jakie są jego pobudki, to już temat na inną dyskusję. Każdy z tych materiałów zawiera 3 utwory, a czas trwania to :”Hiraeth”(28 minut), „Sarabande to Nihil”(22:47). Muzykę zespołu określa się jako Ekstreme Progressive Metal. Cóż, szufladka jak każda inna, jednak w tym wypadku z tym określeniem można się zgodzić. Ne Obliviscaris czerpie bowiem pełnymi garściami z muzyki progresywnej, dodając do tego elementy Black i Death Metalu i trzeba uczciwie przyznać, że z tej ciężkostrawnej mieszanki potrafią upichcić całkiem smaczne danie. Gitary wycinają techniczne, często kaskadowo wręcz ułożone riffy rodem z Technicznego Death Metalu płynnie przechodząc do nieco spokojniejszych, progresywnych zakrętów, czy też furiackich, wręcz Black Metalowych zagrywek. Perkusja również potrafi nieźle zamieszać i wraz ze skomplikowanymi liniami basu doskonale współdziała z wiosłami. Do tego dodajemy jeszcze zróżnicowane wokale (czysty, growling i blackowy scream), które stosuje się w zależności od potrzeb, oraz świetnie wplecione partie skrzypiec, które dodają oryginalnego klimatu nie zmiękczając całości. Złożone struktury utworów, pogmatwane aranże, jednak wszystko zrobione z wyczuciem i smakiem, dzięki czemu muzyki tej, choć jest ona dosyć wymagająca, chce się słuchać i odkrywać wielobarwność jej motywów. Myślę, że nie muszę pisać o technicznych umiejętnościach muzyków, gdyż rozumie się samo przez się, że aby tworzyć taką muzykę, muszą być one wręcz brylantowe. Przestrzenne, organiczne brzmienie tych materiałów pozwala bez przeszkód chłonąć muzykę Australijczyków i delektować się nią raz za razem. Dla fanów totalnej ekstremy będą to zapewne rzeczy nie do przejścia, miłośnicy kombinowanych, bardziej złożonych materiałów pokochają Ne Obliviscaris od pierwszego kontaktu, pozostałej części słuchaczy polecam ten zespół i ich produkcje, gdyż jest to granie na bardzo wysokim poziomie, z którym na pewno warto się zapoznać.

478623

Hatzamoth

Reklamy

Możliwość komentowania jest wyłączona.