SHIT FUCKING SHIT „Life of Excess”

574308SHIT FUCKING SHIT – „Life of Excess”
Vomit Your Shirt 2015

Bardzo dobry kawałek Grind’owego łomotu wysmażyli nam Włosi na swym debiutanckim albumie długogrającym. Pomyli się jednak ten, który sądząc po okładce, będzie oczekiwał typowej Gore’owej naparzanki utrzymanej w fekalno-pornograficznej konwencji. Ta płyta ma do zaoferowania znacznie więcej. Włosi potrafią przypierdolić całkiem zgrabnym Death Metalem, dojebać agresywnym Crust Punkiem czy zahaczyć o brudny Grunge. Zróżnicowana, efektowna gra garowego, który na zawołanie potrafi sypnąć kanonadą blastów bądź zakręcić karkołomnego młyńca, w niczym nie ustępuje mu basista, który perfekcyjnie wykonuje swoją robotę. Nisko strojona gitara wydobywa z siebie sporo różnorodnych riffów, zainfekowanych często chorobliwymi melodiami. Wokalnie także otrzymujemy tu sporą rozpiętość (od przeraźliwych pisków, ryjących świniaków do zawodowych, death metalowych growli). Mięsiste, mocne brzmienie podkreśla siłę tego materiału i sprawia, że jest on przystępny nie tylko dla fanów Gore Grindowej mielonki. Nawet jeżeli przyjmiemy, że ta płyta jest w znacznej mierze o gównie, to owo gówno ma tu zaskakująco wiele odcieni.

Hatzamoth

Reklamy

Możliwość komentowania jest wyłączona.