MAMMOTH STORM – „Fornjot”

526651MAMMOTH STORM – „Fornjot”
Napalm Records 2015

Mammoth Storm i ich debiutancka płyta „Fornjot” to jeden z najlepszych (o ile nie najlepszy) albumów z muzyką Doom/Stoner, jakie słyszałem w 2015 roku. Świetna, równa, mocna sekcja rytmiczna, doskonałe, intensywne riffy oparte na długo wybrzmiewających, prostych schematach, harmonie gitarowe z najwyższej półki i świadomy swoich umiejętności wokalista operujący mocnym, niskim głosem, który nie wybiera się w rejony wokalnie dla niego niedostępne (wokalista ten to znany choćby z Draconian czy Scorched D.Ardvidsson). Wszystkie te składniki tworzą prawdziwy monolit generując gęstą ścianę dźwięku o wysokim stopniu nasycenia. Na płycie panuje genialny mroźny klimat kojarzący się z zimnymi, północnymi morzami, szalejącymi tam wichrami, zamieciami, huraganami itd.itp. Strona liryczna także idealnie pasuje do muzyki zawartej na płycie, opowiada bowiem historię mitycznego olbrzyma Fornjot’a, który wedle legend był władcą Norwegii i Islandii, ojcem władcy wiatrów Kariego, rządzącego morzami Aegira i ognistego giganta Logiego. Kto zatem ma ochotę na mroźny, skandynawski, 666-tonowy walec, a jego dozgonny szacunek budzi twórczość Candlemass, With the Dead czy Tombstones, ten Mammoth Storm może łykać w ciemno i być pewien, że muzyka ta wejdzie mu gładko niczym zimna wódeczka zagryziona kiszonym ogórkiem (robionym tradycyjnymi metodami w Łysomicach pod Toruniem).

Hatzamoth

Reklamy

Możliwość komentowania jest wyłączona.