THY WORSHIPER „Ozimina”

530299THY WORSHIPER – „Ozimina”
Arachnophobia Records 2015

Bardzo lubię do dnia dzisiejszego demówkowe dokonania Thy Worshiper, a album „Popiół (Introibo ad Altare Dei)” to dla mnie materiał ocierający się wręcz o kult. Później było troszkę gorzej „Signum” jedynie tolerowałem przez wzgląd na „stare czasy”, „Czarna dzika czerwień” nie zrobiła na mnie żadnego wrażenia, ale produkcja z 2015 roku zatytułowana „Ozimina” to już dla mnie totalna porażka. Mdłe, chaotyczne gitary, nijaka sekcja rytmiczna, za to sporo popierdółek i niepotrzebnych przeszkadzajek, słowem Cepelia pełną gębą. Materiału tego nie ratuje nawet wałek z najlepszej ich płyty („Popiół…”) czyli „Wśród cieni i mgieł”, którego wersja a.d.2015 absolutnie mi nie odpowiada i zahacza wręcz o profanację kultu. Porażka na całej linii, ręce opadają do samej ziemi…………………..

Hatzamoth

Reklamy

Możliwość komentowania jest wyłączona.