SATAN „Atom by Atom”

524907SATAN – „Atom by Atom”
Listenable Records 2015

Satan to przykład zespołu, któremu we wczesnych latach 80-tych zabrakło szczęścia i album „Court in the Act” przeszedł praktycznie bez echa przyćmiony przez płyty Iron Maiden czy Saxon. Kto wie jak potoczyła by się kariera zespołu, gdyby rzeczony album przebił się i został zauważony przez odpowiednich ludzi. Zostawmy jednak te dywagacje, gdyż Satan powrócił na scenę i w 2015 roku nagrał swój drugi po comebacku album. „Atom by Atom” to płyta dobra, ale prawdę powiedziawszy moje apetyty były większe. Dostajemy tu typowy NWOBHM z prącą do przodu sekcją, bardzo dobrymi gitarami wycinającymi melodyjne riffy z pogranicza Heavy i Thrash Metalu uzupełnionymi dobrymi solówkami i mocnym, solidnym, charakterystycznym wokalem usadowionym gdzieś w środku heavy metalowej skali wokalnej. Niestety płyta nie trzyma równego poziomu, obok utworów bardzo dobrych mamy tu także sporo przynudnawych łupanek na jedno kopyto, które powodują u mnie zmęczenie i niekontrolowany opad powiek. Nawet bardzo dobrze dobrane, dynamiczne, zadziorne brzmienie nie jest w stanie wywindować tych słabszych kompozycji do poziomu, który pomógł by utrzymać równy stan napięcia przez cały czas trwania płyty. Cieszę się, że zespół powrócił do grania i życzę im jak najlepiej, niestety „Atom by Atom” nie potrafił przykuć mojej uwagi przez całe 48 minut trwania płyty, może następna płyta Satan będzie petardą, która sponiewiera mnie doszczętnie?? Jak na razie jest „tylko” dobrze.

Hatzamoth

Reklamy

Możliwość komentowania jest wyłączona.