TWISTED ENDING „Hank Fenner”

535590
TWISTED ENDING – „Hank Fenner”

Independent 2015

Twisted Ending to nieco tajemniczy i enigmatyczny projekt muzyczny z Wenezueli. Nie wiadomo kiedy powstał zespół i kto tam ostatecznie pogrywa, ale to w zasadzie mało istotne, liczy się muzyka, a ta na płytowym debiucie grupy zalicza się zdecydowanie do produkcji z „górnej półki”. Mamy tu do czynienia z 7 kompozycjami(trwającymi troszkę ponad 40 minut)instrumentalnego, technicznego, Metalowego grania przez duże „M”. Celowo nie używam tu przedrostków Death, Black, Progressive, gdyż tak naprawdę każdy znajdzie tu coś z tych podgatunków. Wszystko jest tu ładnie poukładane i współpracuje ze sobą w sposób idealny, co świadczy nie tylko o wysokich umiejętnościach technicznych muzyków (muzyka?) tworzących (tworzącego) ten projekt, ale także o olbrzymiej wyobraźni twórczej i fenomenalnych umiejętnościach kompozycyjno-aranżacyjnych. Płytka posiada także bardzo fajny, zimny, lekko odhumanizowany klimat, który w perfekcyjny sposób obrazuje szata graficzna albumu. Celowo nie rozkładam tej produkcji na atomy, po cóż po raz n-ty pisać o technicznych riffach, poplątanej acz mocnej sekcji rytmicznej itd. To wszystko tam jest, a co najważniejsze MUSI TO TWORZYĆ JEDNĄ CAŁOŚĆ, gdyż powyrywane z kontekstu składowe były by niczym więcej jak tylko pustą masturbacją nad instrumentami. Polecam ten materiał każdemu, kto chce odrobinkę odpocząć od Death czy Black Metalowej napierdalanki dnia codziennego. Twisted Ending to projekt, który doskonale Was zrelaksuje nie tracąc zarazem kontaktu z Waszym ukochanym gatunkiem muzycznym potocznie zwanym metalem. Na mnie „Hank Fenner” wywarła naprawdę duże wrażenie podobnie jak tegoroczna płyta Cold Inside. Z niecierpliwością czekam na kolejne produkcje.

Hatzamoth

Reklamy

Możliwość komentowania jest wyłączona.