BLACKOSH „Kurvy, Chlast, Black metal”

528028
BLACKOSH – „Kurvy, Chlast, Black metal”

Iron Bonehead Productions 2015

Chyba tak, jak większość z Was zainteresowałem się tym materiałem ze względu na tytuł płyty. Dopiero przy bliższym zagłębieniu się w temat „odkryłem”, że osoby odpowiedzialne za ten projekt sroce spod ogona nie wypadły, grały bowiem przez wiele lat w kultowym, Black Metalowym Root, czy Doom’owo/Eksperymantalnym Forgotten Silence. Muzycznie mamy tu do czynienia z całkiem jadowitym, surowym Black Metalem z mnóstwem odnośników do twórczości Bathory, czy Celtic Frost przyozdobionym sporą dawką Death Metalowego, „blastowanego” łojenia. Teksty natomiast to typowo czeskie spojrzenie na „rzeczywistość” poprzez opary spirytusu, browara i innych regionalnych specyfików. Nie da się ukryć, że materiał ten bardzo dużo zyskuje po kilku głębszych, a utwory „Kurvy, chlast a black metal”, „Ve spiknutí se Satanem” czy choćby „Peklo nás baví” nabierają wówczas odpowiedniego wydźwięku i aż chce się je śpiewać pełną gębą. Podoba mi się ta płytka wypełniona po brzegi pijackim Black Metalem z przymrużeniem oka i z chęcią posłucham następnych produkcji tego zespołu. Chociaż zdaję sobie sprawę, że wielu spośród „prawdziwej” metalowej gawiedzi będzie miało duże opory przed sięgnięciem po ten materiał, to mimo to polecam im zaznajomienie się z tą płytką choćby po to, aby przekonali się jak brzmi zawadiacki Black Metal w wykonaniu rock’n’rollowca.

Hatzamoth

Reklamy

Możliwość komentowania jest wyłączona.