MORTUUS „Grape of the Vine”

435699
MORTUUS – „Grape of the Vine”
The Ajna Offensive 2014

Zmęczył mnie trochę nurt zwany Religijnym Black Metalem. Stało się tak za sprawą całej masy zespołów, które korzystając ze sprzyjającej koniunktury zaczęły perfidnie kopiować dokonania przodowników gatunku szczerze zaangażowanych w tworzoną przez siebie sztukę. Mortuus zaliczam do pierwszego grona zespołów, dla których to nie tylko muzyka, ale z pewnością coś więcej, zespołów u których liryczny koncept, dźwięki i wizualna oprawa spajają się w jedno tworząc monolit. Podobnie jak debiutancka „De Contemplanda Morte; De Reverencie Laboribus ac Adorationis” druga płyta „Grape of the Vine” wypełniona jest po brzegi jadowitym, mrocznym, zimnym, okultystycznym, złym Black Metalem. Black Metalem, który wręcz zniewala słuchacza, wyciąga po niego swe lepkie macki i oplata go powoli sącząc do organizmu trupi jad i odcinając dopływ powietrza, skutkiem czego odbiorca doświadcza perwersyjnych, mrocznych wizji z wolna popadając w obłęd. Naprawdę bardzo sugestywna to płyta, jednak należy jej słuchać w skupieniu, a wtedy wierzcie mi można odnieść wrażenie, że ucztujemy przy jednym stole z samym Diabłem a legion demonów nam usługuje. Dla fanów rozmodlonego Black Metalu ten album stanie się zapewne monolityczną ikoną stylu i materiałem ze wszech miar godnym kultu, ja także z pewnością będę wracał do „Grape…..” by wraz z Tehom’em zaintonować: „A slight scent of sulphur in the air, Voiceless prayers in the dark, The devil speaks while I lie asleep, And I hear, My every thought tainted with filth, My every thought tainted with blood, And I hear, The devil speaks while I lie asleep”.

Hatzamoth

Reklamy

Możliwość komentowania jest wyłączona.