CRADLE OF FILTH „Hammer of the Witches”

508035
CRADLE OF FILTH – „Hammer of the Witches”

Nuclear Blast Records 2015

Lubiłem wczesne dokonania Dani’ego i spółki i do teraz darzę szacunkiem wydawnictwa C.O.F., które ukazywały się tak mniej więcej do 2000 roku, czyli w zasadzie do płyty „Midian”. Później zespół zaczął ewidentnie zjadać własny ogon i nagrywać mniej lub bardziej przewidywalne i przeciętne płyty. Nie inaczej jest z „Hammer of the Witches”, 12-tym już długograjem „kredek”. Absolutnie nie jest to płyta zła, nie znajdziemy tu żadnych uchybień czy wpadek, problem polega na tym, że jest to typowy, średniak lub jak kto woli płyta przeciętna do bólu. Jest sporo solidnych riffów, rzetelna sekcja rytmiczna, starające się urozmaicać muzykę klawiszowe patenty, żeńskie wokale i oczywiście klasyczny już skrzek w wykonaniu Dani’ego Filth’a. Brzmienie i cała oprawa graficzna albumu jak zwykle dopieszczone w najdrobniejszych szczegółach. Materiał ten jednak nie powala, brakuję tego czegoś, dzięki czemu zapamiętałbym chociaż kilka fragmentów tego krążka. Myślę, że za taki stan rzeczy odpowiadają w głównej mierze przeciętne i oklepane kompozycje, które w gruncie rzeczy nie potrafią absolutnie niczym zaskoczyć słuchacza…….niestety. Ok, nie ma co już dłużej rozwodzić się nad tematem, maniacy C.O.F i tak kupią ten album i to pewnie w wersji DeLuxe, dla mnie natomiast „kredki” nadal pozostaną zespołem wydającym „taśmowo” przeciętne płyty.

Hatzamoth

Reklamy

Możliwość komentowania jest wyłączona.