MARDUK „Frontschwein”

474453
MARDUK – „Frontschwein”

Century Media Records 2015

Kolejna po 1349 Black Metalowa horda porzuca stuły, kadzidła, sutanny, przestaje szukać tego, czego znależć nie sposób i ponownie robi to, co potrafi
chyba najlepiej. Napierdala bezlitosny, jadowity, barbarzyński Black Metal przez duże „B”. Jakoś nigdy do końca nie pasował mi nurt religijnego BM do takiej kapeli jak Marduk, dlatego też płyty „Rom 5:12”, „Wormwood”, „Serpent Sermon” nie nalezą do moich ulubionych produkcji Morgana i spółki.  Nie zdziwi Was zatem fakt, iż po usłyszeniu zawartości „Frontschwein” z radości prawie ofajdałem sobie majty. Na swej nowej produkcji szwedzkie komando postawiło ponownie na szybkie, agresywne, jadowite granie, a skojarzenia z „Panzer Division Marduk”, czy „Plague Angel” są jak najbardziej na miejscu. Marduk Anno Bastardi 2015 napierdala bez litości, kąsa, miażdży nawałnicą dźwięków, nie bierze jeńców i dorzyna rannych, pozostawiając po sobie spalone zgliszcza i sponiewierane truchła. Cała płyta to wręcz soniczne tornado z kilkoma zaledwie chwilami na złapanie oddechu, nie jest to jednak bezmyślna napierdalanka. Na tą dźwiękową maskarę składa się bardzo ciekawa praca gitar, wypluwających z siebie klasyczne, old shool’owe, blackowe riffy, dosadna niczym serie z Kałasznikowa praca sekcji rytmicznej i doskonałe, jadowite wokale, którymi Mortuus po raz kolejny udowadnia, że jest klasą samą dla siebie.  Oczywiście całe rzesze malkontentów powiedzą zaraz, że to nic nowego, że Marduk zjadł własny ogon itd. itp. Niewątpliwie będą mięli sporo racji, ja jednak twierdzę, że pewne rzeczy powinny zostać niezmienne i basta, dlatego też Marduk powinien pozostać Mardukiem i napierdalać bezlitośnie siejąc wojnę i zniszczenie!!! Panie Morganie, Panie Mortuusie, pobierzcie zatem z arsenału jeszcze więcej granatów, nie zapomnijcie o pasach z amunicją, uruchomcie swe czołgi i  kroczcie dalej wojenną scieżką „Panzer Division…..” i „Frontschwein” !!!!!!!

Hatzamoth

Reklamy

Możliwość komentowania jest wyłączona.