MAESTUS „Voir Dire”

493775
MAESTUS – „Voir Dire”

Glossolalia Records 2015

Maestus to trio ze Stanów grające Blackened Doom Metal (przynajmniej tak określa swoją muzykę zespół), a „Voir Dire” to ich płytowy debiut. Faktycznie grania spod znaku Doom mamy tu od gnoja, ale z tym Blackened to już raczej przesadzili (choć podobno wszystko jest kwestią gustu, więc być może to ja się nie znam, albo przygłuchy już jestem….). Słuchając „Voir Dire” doszedłem do wniosku, że to wręcz idealny przykład ukazujący…….jak nie należy grać Doom Metalu. Kompozycje posiadają co prawda ogromny ciężar, który wgniata słuchacza pomiędzy klepki parkietu, przeciągane niemiłosiernie riffy piłują zwoje mózgowe a niski growling operuje z wysokości pięt, jednak płyta jako całość nie potrafi utrzymać przy sobie słuchacza. W takim gatunku trzeba po prostu mieć doskonały zmysł kompozytorski i aranżacyjny, aby nie zamęczyć potencjalnego odbiorcy. Tu niestety tego zabrakło. Poszczególne utwory ciągną się flegmatycznie jak gluty z nosa bardzo szybko wywołując odruch niekontrolowanego ziewania. Instrumentalno-ambientowe fragmenty mające wprowadzać odpowiedni klimat (chyba?) dokładają swoją cegiełkę niemiłosiernie nużąc. Do tego jeszcze to strasznie przymulone, zadymione brzmienie, uffffffff……………trzeba dużo samozaparcia i silnej woli aby przebrnąć za jednym podejściem przez tą płytkę. Ogólna długość albumu także miażdży – ponad 73 minuty tak boleśnie nudnej muzyki może naprawdę spowodować wyłamanie szczęki z zawiasów. Ok, nie będę się już dłużej pastwił nad tym wydawnictwem, gdyż być może masochistycznym wyznawcom Doom Metalowego gniecenia spodoba się ten materiał, nie od dziś przecież wiadomo, iż „każda potwora ma swojego amatora”

Hatzamoth

Reklamy

Możliwość komentowania jest wyłączona.