CREMASTER „Słynna praczka i chór wujów”

402220CREMASTER – „Słynna praczka i chór wujów”
Defense Records 2014

W doskonały nastrój wprowadziła mnie czwarta, długogrająca płyta Cremaster zatytułowana „Słynna praczka i chór wujów”. Naprawdę ubawiłem się po same pachy, he he he.  Na nowym materiale Krakowsko/Rzeszowskich prześmiewców otrzymujemy ogromną dawkę „ciętego” dowcipu, zajebistego humoru i całkiem pokaźną ilość mocnego grania. Cremaster z gracją łączy na jednej płycie różnorakie stylistyki, często o lata świetlne odległe od szeroko pojętego metalu, ot choćby wałek „Kózka Jasztanka”, fanom Behemoth krwi z pewnością napsuje „Hańba ożywicielom grzesznego Janusza”, „bABBA” – zawodowa Thrash/Death Metalowa jazda,  „Calcium Sathanas ” czyli coś z pogranicza walcowatego Death/Doom, crossoverowy „Wunderwaffel”, punkowa, pędząca na złamanie karku petarda w postaci „Dank is Ped”, a mamy tu jeszcze (a jakże) nawiązania do klasycznego grania spod znaku Venom/Celtic Frost, czy zimnego industrialu, a wszystko to podlane jajcarskim Grind Core’m. Na chłopski rozum taki tygiel stylistyczny powinien być wysoce niestrawny i nie trzymać się przysłowiowej „kupy”, a tu nie dosyć, ze wszystko świetnie ze sobą współgra, to jeszcze do tego „żre” jak cholera. Trzeba niewątpliwie bardzo wysokich umiejętności kompoztorsko-aranżacyjnych żeby tak sprawnie poukładać ten bałagan a i warsztat techniczny muzyków najzwyczajniej w świecie musi być przynajmniej bardzo dobry. Zdaję sobie sprawę że nie każdemu będzie odpowiadał nieco schizofreniczny, specyficzny humor a’la Monthy Python i zwłaszcza przy pierwszym odsłuchu ten materiał może co niektórych lekko odrzucać, jednak radzę dać mu szansę. Okaże się wówczas, że będziecie po ten bezkompromisowy album sięgać coraz częściej. Zdecydowanie najlepsza w dorobku płyta Cremaster.

Hatzamoth

Reklamy

Możliwość komentowania jest wyłączona.