BEYOND CREATION „Earthborn Evolution”

438407
BEYOND CREATION – „Earthborn Evolution”

Season of Mist 2014

Kurcze, mam z tą płytą „letki” zgryz, bo choć bardzo lubię „poplątane”, techniczne granie, to ta produkcja jakoś do mnie nie trafia, ale po kolei.
Beyond Creation to czterech jegomości z Kanady parających się graniem Progresywnego, Technicznego Death Metalu. Druga ich płyta, czyli „Earthborn…” to faktycznie wręcz podręcznikowa propozycja takiego stylu. Perfekcyjnie odegrane, progresywne kompozycje niemiłosiernie tarmoszą słuchaczem wywołując często zawroty głowy. Za taki stan rzeczy odpowiadają wiodące prym zakręcone, niesamowicie „połamane” gitary co chwila zmieniające tempo. „Konia z rzędem” temu, kto przez cały czas za nimi nadąża. Swoją cegiełkę (a w zasadzie cały mur z cegieł) dokłada także sekcja rytmiczna, równie „połamana”, wywlekająca wnętrzności z wyraźnie zaznaczonymi, selektywnymi partiami basu. Ciężką przeprawę ma tu wokalista, ale biorąc pod uwagę specyfikę tej muzyki wychodzi z niej i tak obronną ręką, choć jego interpretacja bardzo ambitnych i ważnych dla ogólnego konceptu futurystycznych tekstów do łatwych nie należy. Ten swoisty orkan dźwięków zasysa słuchacza do swego wnętrza i pomiata nim niemiłosiernie. Oczywiście pod względem produkcji wszystko dopieszczone i wypucowane niczym pupcia niemowlaczka…….i w tym właśnie leży problem. Wszystko to jest zbyt syntetyczne i odhumanizowane. Najzwyczajniej w świecie brakuje mi tu „ducha”, jakiejś iskry, która spowodowałaby wybuch emocjonalnej ekstazy. Chylę czoła przed muzykami za ich wirtuozerskie wręcz umiejętności techniczne, lecz prawdę powiedziawszy jak na mój gust zbyt mało tu życia, ta muzyka nie oddycha, wszystko zostało stłamszone technicznymi wygibasami, które tak naprawdę potrafią docenić w pełni tylko inni wirtuozi. „Earthborn Evolution” to wg. mnie przesadnie złożony, przekombinowany krążek dla muzyków i fanatyków technicznej masturbacji.

Hatzamoth

Reklamy

Możliwość komentowania jest wyłączona.