MANIMALISM „Manimalism

472066MANIMALISM – „Manimalism”
Adversum 2014

Avantgarde Metal/Rock, to określenie, przy którym ostatnimi czasy zapala się u mnie czerwona lampka ostrzegawcza. Do takiego stanu rzeczy doprowadziły dziesiątki przekombinowanych płyt, które w swoim czasie uczestniczyły w prawdziwym „wyścigu szczurów” o palmę pierwszeństwa i tytuł najbardziej avantgardowo-nie wiadomo po co i dla kogo nagranej płyty. Debiut Manimalism należy jednak do płyt, które intrygują i wciągają słuchacza i również tak stało się ze mną. Niewątpliwie jest to album, który wymyka się przed jednoznacznym zaszufladkowaniem i przypisaniem go do konkretnego muzycznego gatunku. Spróbujcie wyobrazić sobie mieszankę patentów jakie możemy znaleźć na płytach takich wykonawców jak Enslaved (ostatnie produkcje), DHG, Ved Buens Ende, Manes, Virus czy Arcturus, jednak zdecydowanie bardziej w formie luźnych skojarzeń, niż konkretnych zapożyczeń.
Nade wszystko bowiem podstawą jest tu dojrzałe Art Rockowe granie z odrobinką Black Metalowych wtrętów głównie w warstwie gitarowej. Avantgardowy, lekko neurotyczny klimat płyty potęgują doskonałe partie wokalne. Materiał ten wymaga niewątpliwie od słuchacza sporej dozy skupienia, nie jest to płyta, której słucha się podczas zajadania pomidorowej z puszki. Najlepiej w chwili spokoju i wyciszenia słuchać tej płyty na słuchawkach, wówczas można w pełni docenić kunszt muzyków i obezwładniającą atmosferę tej produkcji. Naprawdę warto poświęcić kilka godzin z życia na zapoznanie się z „Manimalism”. Jeżeli to uczynicie, to jestem przekonany, że będziecie jeszcze wielokrotnie wracać do tej produkcji, gdyż to płyta zdecydowanie wielorazowego użytku.

Hatzamoth

Reklamy

Możliwość komentowania jest wyłączona.