ABYSSGALE „Hegemon”

403967ABYSSGALE – „Hegemon”
Razorbleed Productions 2014

Grecja powoli odradza się niczym Feniks z popiołów i coraz śmielej dumnie unosi swój złowrogi łeb odbudowując mozolnie swą pozycje sprzed lat na froncie Black Metalowego łojenia. Tezę tą potwierdzają ostatnie znakomite krążki Burial Hordes i Thou-Art-Lord, oraz świetni debiutanci z Akrotheism, czy Abyssgale. Właśnie rzeczoną hordą Abyssgale i ich debiutem „Hegemon” będziemy zajmować się w tej recenzji. Materiał ten ukazał się jak na razie jedynie w formie MC, mam jednak nadzieję, że wkrótce otrzymamy także wersję CD i Vinyl, gdyż produkcja ta ze wszech miar na to zasługuje. Grecy na swym debiucie serwują nam nieco ponad 40 minut bluźnierczego, surowego, satanicznego Black Metalu najwyzszej próby. Zespół napędowy tej machiny wojennej pracuje glównie na szybkich i bardzo szybkich obrotach zwalniając tylko sporadycznie dla uzupełnienia odrobiny paliwa. Sekcja zasypuje nas co rusz wściekłymi lawinami blastów, ostre jak brzytwa, riffy tną bez litości, jadowite solówki prostują zwoje mózgowe, a wszystko spina doskonały wokal niejakiego Godium’a. Nad całością materiału unosi się mroczna aura, można nawet zaryzykować stwierdzenie, że owym mrokiem nasączona jest każda sekunda muzyki tworzonej przez zespół. Znajdziemy tu także sporo pierwiastków skandynawskich, które umiejętnie wymieszane z typowo grecką szkołą gatunku daja piorunujące efekty. Brzmienie krążka bardzo dobre, surowe i jadowite, ale czytelne (nie trzeba domyslać sie co gra dany instrument) bez jakiegokolwiek uszczerbku na sile rażenia poszczególnych wałków. Grecka horda narobiła mi naprawdę sporego apetytu na ich kolejne wydawnictwa, teraz nie mają już wyjścia – muszą nagrać album jeszcze lepszy niż „Hegemon”, ale o to jestem jakoś dziwnie spokojny…….

Hatzamoth

Możliwość komentowania jest wyłączona.