GLORIOR BELLI „Gators Rumble, Chaos Unfurls”

387080GLORIOR BELLI – „Gators Rumble, Chaos Unfurls” Agonia Records 2013 Prawie z dokładnością szwajcarskiego zegarka Francuzi z Glorior Belli wydają swoje nowe albumy studyjne. Począwszy od 2005 roku, aż do dnia dzisiejszego. Łatwo zatem policzyć, że „Gators Rumble, Chaos Unfurls” jest ich piątym albumem długogrającym. Zaczynali od grania „religijnego” Black Metalu, jednak stwierdzili (bardzo słusznie zresztą), że w tym gatunku są lepsi od nich (Funeral Mist, Watain, Ondskapt). Począwszy od swej trzeciej płyty  zaczęli mieszać ze sobą tak wydawałoby się przeciwstawne muzyczne bieguny jak Black Metal i Southern/Stoner Rock. Z tej pozornie niestrawnej mieszanki upichcili na „Meet Us at the Southern Sign” całkiem smaczną potrawę. Ich miks Black Metalu ze stonerowo-southern’owymi riffami i bagiennym, przymulonym brzmieniem wyszedł zaskakująco spójnie. Było to w pewien sposób budujące, świadczyło bowiem o tym, że zespół ma jakąś wizję na dalszą drogę i nie będzie bawił się w tworzenie pseudo-modernistyczno-przeintelektualizowanego post Black Metalu. Mamy rok 2013, piąty album zespołu i niestety wygląda na to, że Glorior Belli stanął ponownie na rozdrożu. Ostatnie trzy albumy bowiem niczym się praktycznie od siebie nie różnią. To, co brzmiało świeżo i ciekawie na początku teraz zaczyna już ujawniać niedobory kompozytorskie. Wykonanie, aranże, brzmienie jest do przyjęcia, wygląda więc na to, że najzwyczajniej w świecie brakuje dobrych pomysłów. „Gators Rumble, Chaos Unfurls” jest li tylko zbiorem fajnych patentów, estetycznie poukładanym i podanym, brakuje tu jednak jakiejś myśli przewodniej, tej cząstki materii, która spieła by to wszystko razem w jakąś jedną całość, brakuje odrobiny szaleństwa, które spowodowało by u słuchającego choć troszkę ekscytacji i podniecenia. I tak oto Glorior Belli stał się ponownie niewolnikiem własnego stylu. Oj, Panowie, chyba jednak nie tędy droga…….

Hatzamoth

Możliwość komentowania jest wyłączona.