Asgaard ” Stairs to Nowhere” – recenzja

asgaard-stairs-coverPo około 8 letniej przerwie Asgaard powrócili z nowym, inaczej ukierunkowanym od swoich poprzednich dokonań albumem ” Stairs to Nowhere”. Jest to aranżacyjny manewr stylistyczny. Już pierwszy utwór trąci nutą jazzową z partiami klawiszowymi. Znajdują się również na tym albumie elementy muzyki orietalnej, jak i rozbiega się także gotycka nuta,a nawet jest też trochę elektroniki i industrialnej iskry. Nie wiadomo czego można się za chwilę spodziewać.Album opiewa w partie różnorodnego dobrze rozbudowanego wokalu Quazarre co nadaje płycie rzeczowego akcentu.Wspomnieć również można, że gościnny swój udział na tej płycie mieli także Ivy z Serpentii i Hal z Vadera. Cały materiał zawarty na płycie jest kompozycyjnie zróznicowany. Przenikliwe brzmienie gitarowych riffów zostało tu dobrze wkomponowane jak i wstawki akustyczne dzięki czemu tworzy aranżacyjną spójność. Dobre operowanie dynamiką może zaintrygować, gdyż nie ma tu jednostajności, która sprawiałaby wrażenie iż kompozycje tutaj zawarte są bezbarwne. Złożoność kompozycji dobrze balansuje na nastroju potęgując jego napięcie, które frapująco nasyca stan niczymy urok odsłaniającej się kurtyny teatru. Szepty, które możemy usłyszeć również przyczyniają się do wytowrzenia specyficznej aury, która otacza nas zewsząd swoją spoistością. Nadmienić należy także bardzo dobrą pracę perkusji jaką wykonał Icanraz, która jeszcze bardziej uwydatniła barwy całej kompozycji albumu. Oprawa graficzna jest stonowana, a zarazem szykowna bezpośrednio nawiązująca do tytułu oddająca dobry wyważony smak w swojej nurtującej innowacyjności. Cały materiał zawarty na „Stairs to Nowhere jest starannie dopracowany, wyrazisty splot otwierającego się wachlarza barw rozmaitości, doskonale oddziaływuje na emocje, materiał odkrywa się jakgdyby warstwami które mimo upływu lat zachowały swój szyk i fason. Album pokazuje nowe odsłony z nutką indywidualizmu. Zobaczymy zatem czy kolejne dzieło Asgaard zaszczepi w Nas równie złożone sugestie. Tym czesem delektujmy, raczmy sie „Stairs to nowhere”.

/Hetthtersh/

Możliwość komentowania jest wyłączona.