DEATHSTORM „Nechesch” – recenzja

deadstorm-necheshNo, moi drodzy parafianie – kolejna bardzo mocna produkcja z Polski. Wydany dzięki Psycho Records debiut płytowy DEATHSTORM – „Nehesh” to kawał solidnego, miażdżącego, nieco old schoolowego DEATH METALU.
Ma ten materiał pierdolnięcie,oj ma!!! Masywny, cieżki, mroczny, z głębokim growlem, myślę, że nie rozminę sie z prawdą jeśli przytoczę kilka nazw,które doskonale zobrazują to, z czym mamy tu do czynienia – Morbid Angel, Deicide, Immolation, Incantation – i wszystko jasne!!! Sekcja jedzie konkretnie, choć wiekszość czasu raczej miarowo w górnej strefie stanów średnich że tak powiem, nie wzbraniając sie jednak także przed soczystym nakurwianiem. Gitary mielą niczym dobrze naoliwione posoką maszynki do mięsa, a wokal przemawia do nas z wysokości pięt niczym zraniony i rozwścieczony niedźwiedź. Jedyne, do czego troszkę się przyczepię, to brzmienie całości. Rozumiem, że prawdopodobnie takie były założenia zespołu, jednak uważam, że nieco więcej selektywności tylko uwypukliłoby zalety tego materiału. Nie klękam przed tą płytą na kolana, jednak śmiało mogę stwierdzić,że material mi się zdecydowanie podoba i jeszcze nie raz z przyjemnością do niego powrócę. Panowie!!Pierwszy krok zrobiony we właściwym kierunku, czas teraz potwierdzić swą wartość i stworzyć materiał,który rozniesie wszystko w pył – czekam z niecierpliwością!!!

Haztzamoth

Wydawca: Psycho Records 2013

Możliwość komentowania jest wyłączona.